O autorze
W pewnym sensie jestem hipsterem „islamofobii” ;) - robiłem to, nim jeszcze stało się to w Polsce modne. A tak na serio, to nie chodzi o islam, lecz o jego polityczny aspekt, będący w sprzeczności z otwartym społeczeństwem i podstawowymi zasadami demokracji. Między innymi dlatego założyłem stronę http://www.euroislam.pl/ oraz prowadzę stowarzyszenie Europa Przyszłości.
Na twitterze @jasziek
Pasjonują mnie sprawy społeczne, polityka międzynarodowa, religie. Poza tym zawodowo zajmuję się zarządzaniem finansami, biegam, a wolny czas najchętniej spędzałbym włócząc się po kawiarniach.

Stereotypy na temat muzułmanów umocnione

Kobieta rozdzielająca protesty Bractwa muzułmańskiego i jego przeciwników.
Kobieta rozdzielająca protesty Bractwa muzułmańskiego i jego przeciwników. Al-Monitor
Obawiam się, że redaktor Michał Gąsior zamiast znaleźć „sposób na uprzedzenia i stereotypy wobec muzułmanów” przyglądając się ich codziennemu życiu w Egipcie, stereotypy te jedynie utwierdził.

Abstrahując już od najbardziej prymitywnych skojarzeń z islamem i muzułmanami, to co przedstawia w swoich, skądinąd ciekawych, reportażach w natemat, to chleb powszedni internetowego „zderzenia cywilizacji”.

Każdy, kto miał okazję dłużej rozmawiać w internecie z muzułmanami odnajdzie powtarzające się wątki w opiniach młodych Egipcjan zagadniętych przez Gąsiora na temat Koranu. A to, że bicie kobiet ma być lekkie, a że to chodzi o porządek i napominanie, a że to wyrwane z kontekstu jest. W efekcie Michał Gąsior musi stwierdzić, że „nie ma równości praw” kobiet i mężczyzn, chociaż uważa, że bardziej chodzi o tradycyjny podział ról - jak na polskiej wsi - niż o przemoc. Cała jednak koraniczna doktryna stawia kobietę poniżej mężczyzny; obojętnie czy będziemy mówić o lekkim, czy mocnym biciu, to mężczyzna opiekuje się, żywi i napomina. Nie darmo autorki książki „Dlaczego Bóg nienawidzi kobiet?” tłumaczyły dlaczego około trzech czwartych jej treści zajmuje islam.

Na bieżąco sprawdzam te opinie z sondażami, o których w jednym z wywiadów także wspomina dziennikarzowi Piotr Ibrahim Kalwas, mieszkający na stałe w Egipcie. „Żona powinna zawsze słuchać męża”, uważa 85% Egipcjan ankietowanych w ramach sondażu Pew Research Center z 2013 roku. Tylko 22 % uważa, że ma prawo się z nim rozwieść. I tylko 26% zgadza się na równy podział majątku pomiędzy córki i synów w przypadku dziedziczenia.

I chociaż raport ONZ mówi o 35% kobiet doświadczających przemocy ze strony partnera, Amnesty o 39% kobiet zgadzających się na bicie przez męża i prawie połowie kobiet doświadczających przemocy w rodzinie, to jest jeszcze inny aspekt przemocy wobec kobiet nie poruszony przez Michała Gąsiora. W Egipcie prawie 90% kobiet zostało poddanych praktyce FGM, nazywanej popularnie kobiecym obrzezaniem. Można mówić, że to praktyki nieislamskie, ale podobnie jak w przypadku bicia, każdy znajdzie wygodną interpretację. W Egipcie znajduje ją prawie całe społeczeństwo. Do tego dochodzi wspomniane przez dziennikarza nagminne napastowanie kobiet na ulicach, co po Arabskiej Wiośnie stało sie prawdziwą plagą.


Podobno jest to związane ze sfrustrowanymi, niewyżytymi, młodymi Egipcjanami, którzy, żeby sobie ulżyć jeżdżą do kurortów na łatwe Polki. Tutaj też nie legnie w gruzach taki stereotyp muzułmanina, który posłużył niedawno Polskiej Lidze Obrony jako impuls do akcji „Patrol dyskotekowy”. Poza zabawą w kurortach związane są z nim inne problemy, o których rozpisywała się prasa i mówią pracownicy administracji państwowej. „I love your visa”, to proceder zdobywania pozwolenia na pobyt poprzez wmówienie zakochanej 40-latce, że to ona właśnie jest tą jedyną wybranką dwudziestoparolatka.

W sprawie kobiet też wije się jak piskorz uczony z Al-Azhar Hossam Ed-Deen Allam, jego wytłumaczenia co do dojrzałości Aiszy nie przekonują. A skoro on sam w jednym z wielu swoich wykładów uznaje proroka Mahometa za wzór do naśladowania, to miejmy nadzieję, że nie będą tu akurat jego śladami w tej kwestii podążać. Wolności słowa, podobnie jak część polskiej prawicy, imam też specjalnie nie rozumie. Argumenty padają prawie takie same, o uczuciach religijnych i antysemityzmie, który jest jednak ścigany przez prawo. A są to zupełnie inne kategorie prowadzące do innych skutków społecznych.

Młodzi muzułmanie odpytywani przez Michała Gąsiora tłumaczą, podobnie jak muzułmanie z polskich forów internetowych, że także ten koraniczny zakaz przyjaźnienia się z niemuzułmanami nie został dobrze zrozumiany i przetłumaczony. I znowu mamy tu magię statystyk i deklaracji w wywiadzie z dziennikarzem. Tymczasem prawie każdy egipski muzułmanin uważa, że chrześcijanie skończą w piekle i prawie 90% chciałoby ich konwersji; zarazem żaden ojciec nie wyda córki za mąż za niemuzułmanina. Chłodna to przyjaźń.

Cykl jak na razie kończy się na wywiadzie z Piotrem Ibrahimem Kalwasem, który w bawełnę nie owija, mówi że są w islamie rzeczy mu nie odpowiadające, sprzeczne z humanizmem i on je pomija. I może to jedyne wyjście, bo zestawienie pokrętnych tłumaczeń ze statystykami nie osłabia stereotypów, a wręcz je umacnia.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...